Olej w intercoolerze, silnik pluje olejem. Witam. Został zauważony wyciel oleju do intercoolera gdzie nie powinien się znajdować olej. Kolejna sprawa to po odkręceniu korka oleju wypluwa olej na wolnych obrotach. Właściciel auta twierdzi iż po zakupie auta zrobił 5000km i gdy gdzieś postawił auto pod kątem to zapalał się serwis ze Temperatura zablokowania zimnego filtra (CFPP) wpływa głównie na proces uruchomienia silnika, a także jego prawidłową pracę podczas jazdy. Olej napędowy zimowy charakteryzuje się również niższą temperaturą mętnienia w porównaniu z olejem letnim. Jeśli chodzi o liczbę cetanową to dla oleju Verva ON jej wartość wynosi minimum Podczas tankowania samochodu z silnikiem 1.7 DTI isuzu przez pomyłke wlałem do baku olej napędowy zmieszany z przepalonym olejem silnikowym. Wlane zostało około 4 litrów całości z czego przepalony olej to tylko pozostałości na dnie banki . Vay Tiền Nhanh. Olej roślinny można stosować do zasilania silnika diesla na jeden z trzech sposobów: po przerobieniu na biodiesel, jako samodzielne paliwo lub mieszając z biodieslem lub olejem napędowym. W każdym wypadku parametry silnika, tj. moc, moment obrotowy, zużycie paliwa, pozostają praktycznie takie same jak przy zwykłym paliwie. Artykuł ten traktuje o tym, jak zachowuje się olej roślinny (np. rzepakowy) jeśli wykorzystać go jako paliwo do samochodu. Wspomnieć należy, że pierwszy silnik diesla zasilany był właśnie olejem roślinnym a nie napędowym. Wykorzystanie oleju roślinnego (np. rzepakowego) jako jedynego paliwa wymaga pewnych modyfikacji pojazdu. Wynika to z tego, że przed spaleniem należy olej podgrzać do temperatury minimum 70°C. Oznacza to, że silnik musi być uruchamiany na zwykłym paliwie, czyli musi posiadać dwa zbiorniki paliwa. Do zbiornika na olej roślinny należy skierować gorący płyn z układu chłodzenia silnika tak, aby zapewnić źródło ciepła do podgrzania oleju. Dopiero gdy osiągnie on odpowiednią temperaturę, można przełączyć silnik na korzystanie z tego właśnie paliwa. Istotne jest również zapewnienie drożności przewodów paliwowych w silniku i między zbiornikiem a pompą paliwa. Z tego względu w niektórych instalacjach na olej roślinny stosuje się podgrzewacz instalowany na przewodzie paliwowym lub podgrzewany filtr paliwa. Ten Mercedes Vito jeździ na olej roślinny. W Internecie można kupić zestawy zasilania silników diesla olejem roślinnym, zawierające drugi zbiornik (na olej roślinny), podgrzewacz paliwa, elektrozawory i jeszcze kilka innych elementów. Taka instalacja praktycznie wystarcza do korzystania z oleju roślinnego jako paliwa. Olej roślinny (rzepakowy czy dowolny inny) ma znacznie większą lepkość niż olej napędowy. W związku z tym porcje paliwa podawane przez dysze wtryskiwaczy będą mniejsze i gorzej rozdrobnione. Może to powodować dymienie (cząstki paliwa nie ulegają spaleniu, tworzy się sadza). Właśnie dlatego konieczne jest podgrzanie paliwa do tych 70°C przed skierowaniem do pompy wtryskowej. Wyłączanie silnika powinno odbywać się przy zasilaniu olejem napędowym lub na biodieslu, aby w przewodach paliwowych nie pozostał olej roślinny, co mogłoby znacznie utrudnić lub nawet uniemożliwić następne uruchomienie silnika. Olej roślinny można mieszać z olejem napędowym lub biodieslem w ilości nie większej niż 15-20%, wtedy nie ma potrzeby przerabiania silnika i nie ma zmian w jego funkcjonalności. Po wymieszaniu z odpowiednim preparatem smarującym można stosować dużo większą domieszkę, np. 75%. Przykładowo, preparat smarujący DFX stosuje się w proporcjach 1:320 z olejem rzepakowym, kosztuje on 94 złote netto za litr. W obydwu tych przypadkach można stosować zarówno olej prosto z butelki (ang. SVO — Straight Vegetable Oil) jak i przepracowany (ang. WVO — Waste Vegetable Oil). Różnica wynika tylko z konieczności dokładnego oczyszczenia oleju zużytego np. do smażenia frytek ze znajdujących się w nim stałych zanieczyszczeń. W internecie można zakupić w hurcie świeży olej rzepakowy a także olej roślinny po regeneracji, już za mniej niż 2 złote za litr. Spośród różnych dostępnych w handlu olejów, najtańszym i najbardziej popularnym jest olej rzepakowy. Jego wielką zaletą jest również możliwość tłoczenia go we własnym zakresie przez rolników uprawiających rzepak. Jazda na oleju rzepakowym oznacza nieco mniejszy hałas z silnika i nieco większe zużycie paliwa, jako że olej roślinny ma wartość opałową wynoszącą 96% wartości opałowej oleju napędowego. Najbezpieczniejszym sposobem wykorzystania oleju roślinnego jako paliwa silnikowego jest przerobienie go na biodiesel. Proces ten opisuje artykuł Biodiesel – produkcja paliwa. Jeśli jednak z pewnych względów nie możemy sobie na to pozwolić (np. ogranicza nas wysoki jednak koszt instalacji), pozostaje kupić instalację dwuzbiornikową, która zapewnia zbliżone oszczędności i znacznie ułatwia sprawę — olej roślinny tankuje się prosto z butelki, bez jego uprzedniego przerobienia. Źródło [3] podaje, że możliwe jest uniknięcie wszystkich problemów wynikających z używania oleju roślinnego do samochodu poprzez mieszanie go z małą (5%) ilością benzyny bezołowiowej. Czy olej roślinny jest bezpieczny dla silnika? To jedno z najważniejszych zagadnień, gdy zastanawiamy się nad używaniem tego paliwa do silnika. Nikt w końcu nie chce doprowadzić do sytuacji, gdy rano samochód nie odpali albo zepsuje się na środku skrzyżowania w drodze do pracy. Opinie na temat zasilania silników diesla olejem roślinnym są podzielone, w sporej części wypowiadane przez ludzi, którzy nie mają na temat tego paliwa ani silników żadnego pojęcia. Skąd więc brać rzetelne informacje? Najprościej korzystać z doświadczeń innych. Rozbudowaną bazę danych pojazdów jeżdżących na oleju roślinnym można znaleźć na stronie Vegetable Oil Fuels Database. Baza liczy ponad 250 wpisów, samochodów jeżdżących na oleju świeżym i przepracowanym, dolewanym do oleju napędowego albo stosowanym jako jedyne paliwo. Spośród znajdujących się w bazie danych pojazdów: 34% posiada dwa zbiorniki paliwa, 51% ma jakiś element podgrzewający paliwo, 43% jeździ na oleju przepracowanym a 95% pracuje bezproblemowo! To chyba najlepszy argument przemawiający za tym paliwem. Polecam zajrzenie do tej bazy i odnalezienie tam samochodu, którego używasz, być może ktoś już próbował jeździć takim samochodem na oleju roślinnym? Polecam lekturę artykułu „Biodiesel nielegalny?„, bo według niektórych źródeł do produkcji tego paliwa nawet na własne potrzeby oraz do korzystania z oleju roślinnego wymagane jest opłacenie akcyzy! Zapraszam też do zajrzenia na forum dyskusyjne tej witryny, do działu samochody na olej roślinny / biodiesel, w którym można znaleźć wątki o samochodach: Ford Fiesta, Volkswagen Golf 1,9 TD, Volkswagen Transporter T3. Zapraszam również do działu Inne paliwa alternatywne. W dziale tym znajdują się wątki: Surowy olej roślinny w dieslu, Silnik na olej domowym sposobem, Gdzie można kupić olej posmażalniczy?, Czy olej tłoczony na zimno musi być dodatkowo oczyszczony?, Jak filtrować olej po frytkach?. Być może zainteresują Cię te książki: Źródła: [1] Artykuł Biodiesel z serwisu Wikipedia, [2] Artykuł Biodiesel recipe z serwisu Wikipedia, [3] Artykuł Straight Vegetable Oil z serwisu Wikipedia, [4] Artykuł Waste Vegetable Oil z serwisu Wikipedia. Paliwem dla silników wysokoprężnych może być prawie każda palna substancja. Jednak we współczesnym samochodzie zamiast oleju napędowego można używać...jadalnego?Ta sprawa ma dwa aspekty: prawno - podatkowy i techniczny. Pierwszy z Fot: Archiwum Polskapressenich,w Polsce, nie budzi wątpliwości. Osoba używająca jako paliwo w transporcie dowolnego specyfiku, staje się "producentem paliwa". Paliwo tak "wyprodukowane" powinno być obciążone odpowiednią opłatą paliwową i akcyzową, a ponadto jego "produkcja" wymaga odpowiednich certyfikatów i zezwoleń. Zwolnienie od opłat mają jedynie zarejestrowani rolnicy i to tylko do ilości 100 l biopaliwa lub jego równoważnika na uprawiany hektar rocznie (bez prawa odsprzedaży). Jednak i ci rolnicy muszą zostać certyfikowanymi "producentami", co jest formalnie (a nie technicznie) tak trudne, że mimo iż owo dopuszczenie datuje się od 2007 roku, prawie nikt z niego w praktyce jeszcze nie skorzystał. Zatem, realnie, użycie jako paliwa czegoś, co nie pochodzi z legalnej stacji benzynowej jest obłożone takimi warunkami, że staje się nieekonomiczne lub/i nielegalne. A wykrycie takiego działania przez odpowiednie organy będzie skutkować nie tylko mandatem karnym, ale też odpowiednim postępowaniem karno - dalszych rozważań przyjmijmy jednak, że jesteśmy rolnikami, udało nam się przejść przez urzędniczą katorgę, mamy odpowiedni areał, uprawiamy to co trzeba (w polskich warunkach - rzepak) i możemy produkować na własne potrzeby np. olej jadalny. Powstaje pytanie - czy użycie go jako paliwo do maszyn rolniczych oraz po prostu do samochodów jest technicznie możliwe i sensowne? Najkrótsza odpowiedź brzmi: tak, ale pod odpowiednimi warunkami. Na początku musimy rozgraniczyć dwie drogi postępowania. Pierwsza to wytworzenie estru metylowego tego oleju. W pewnym skrócie polega to na wytrąceniu z oleju jadalnego zawartej w nim ok. 20 proc. gliceryny i nadanie mu własności zbliżonych do mineralnego oleju napędowego. Proces jest chemicznie nieskomplikowany, dostępne są małe "przydomowe" instalacje przeznaczone do tego celu. Takie paliwo dieslowskie (tzw. biopaliwo) jest absolutnie równorzędne do mineralnego oleju napędowego, zresztą od kilku lat stanowi ono 5 proc. lub większa domieszkę do handlowego paliwa dieslowskiego. W sprzedaży znajduje się też gdzieniegdzie paliwo "BIO 100" czyli stuprocentowe biopaliwo do diesli (uwarunkowania gospodarcze, które skutkują taką ofertą, to temat na oddzielne opowiadanie). W każdym razie estry oleju jadalnego (w naszym przypadku, jeżeli wytwarzane z oleju rzepakowego, mają one międzynarodową nazwę "RME"), można używać zamiennie praktycznie we wszystkich rodzajach silników dieslowskich, a szczególnie w tych nowoczesnych, bo są one do tego przystosowane. Owo przystosowanie polega jedynie na zastosowaniu w układzie paliwowym uszczelnień i elementów gumowo - plastikowych, które nie reagują z tym paliwem. Jedynym ograniczeniem jest unikanie długiego, wielomiesięcznego magazynowania biopaliwa, które może się z czasem zajmijmy się jednak drugim sposobem wykorzystania oleju jadalnego, czyli bezpośrednim użyciem go jako paliwa dieslowskiego. Czy to jest możliwe? Tak. Olej jadalny jest dobrym paliwem do silnika wysokoprężnego, mimo, iż dość znacznie różni się własnościami fizycznymi i częściowo chemicznymi od mineralnego oleju napędowego. Najważniejsze z naszego punktu widzenia różnice są następujące:olej jadalny ma kilka - kilkanaście proc. mniejszą wartość opałową ( w stosunku do objętości) olej jadalny ma znacznie większą lepkość olej jadalny ma znacznie (ponad 200 st. C) wyższą temperaturę zapłonu olej jadalny ma nieco niższą liczbę cetanową (parametr określający zdolność do samozapłonu paliwa zmieszanego z powietrzem, wtryśniętego do komory spalania). Fot: Archiwum PolskapresseWszystkie te parametry z wyjątkiem wartości opałowej są w przypadku oleju jadalnego bardzo zmienne w zależności od partii produktu, ale przede wszystkim od temperatury samego oleju (podawanego do układu wtryskowego), oraz od temperatury i ciśnienia już po wtryśnięciu paliwa do cylindra. Stąd wynikają ważne spostrzeżenia. Ponieważ układ paliwowy zwykłego silnika wysokoprężnego przystosowany jest do tradycyjnego oleju napędowego, należy ewentualny olej jadalny (jako paliwo) "przystosować" i zbliżyć jego parametry do parametrów oleju mineralnego. Można to uczynić na dwa sposoby. Pierwszym jest zmieszanie oleju jadalnego z paliwem mineralnym, benzyną lub olejem napędowym. Przeprowadzono takie badania i według nich skuteczne może być przede wszystkim dodawanie oleju napędowego w ilości ponad 30%, co znacznie zmniejsza lepkość mieszaniny (oczywiście nie do wartości lepkości czystego oleju napędowego), korzystnie zwiększa liczbę cetanową i poprawia skład frakcyjny takiego produktu. Wyniki wspomnianych badań pozostają w zgodności z obserwacjami licznych użytkowników, którzy stosują olej jadalny (np. rzepakowy) zmieszany w proporcji ok. 50 do 50 proc. z olejem zwrócić uwagę na jeden aspekt - olej jadalny sprawdza się jako paliwo tym lepiej, im starszej generacji jest zasilany nim silnik Diesla. Najlepsze wyniki uzyskiwane są w dawnych silnikach z komorą wstępną, charakteryzujących się bardzo wysokimi (rzędu 22:1) stopniami sprężania (obecność lub nie turbosprężarki, nie ma istotnego znaczenia) i umiarkowanymi ciśnieniami wtrysku. To potwierdza teorię i wyniki badań naukowych - do sprawnego zapłonu wtryśniętego oleju jadalnego potrzebne są wysokie ciśnienia sprężania i wysoka temperatura. Te same warunki pozwalają na lepsze wykorzystanie energii zawartej w tym paliwie, które zaczyna zachowywać się jakby miało wyższą, czyli korzystniejszą liczbę cetanową (mniejsze opóźnienie zapłonu). Wyższe temperatury spalania sprzyjają też samooczyszczeniu wtryskiwaczy, natomiast sam przebieg spalania nawet w takich warunkach generuje niższe ciśnienia maksymalne, a więc spalanie i ogólnie praca silnika jest cichsza i łagodniejsza. Natomiast użycie oleju jadalnego jako paliwa w najnowszych silnikach o ekstremalnych ciśnieniach wtrysku (dążących do 2000 barów), skomplikowanych procedurach wtrysku w systemach common rail, niskich stopniach sprężania i z zaawansowanymi układami katalitycznymi, najprawdopodobniej doprowadziłoby do natychmiastowego uszkodzenia osprzętu takiej sposób "dostosowania" oleju jadalnego jako paliwa do diesli, to wstępne podgrzewanie go do temperatury 80 st. C. a nawet wyższej. Paliwo wtedy korzystnie zyskuje znacznie niższą lepkość, a to usprawnia pracę układu wtryskowego. Dodatkowy problem z olejem jadalnym polega na tym, że nie podgrzewany lub nie rozrzedzony odpowiednim dodatkiem może zablokować przewody paliwowe, filtr i pompy już w temperaturach plus (a nie minus!) kilkunastu stopni C. Wobec tego w handlu, przede wszystkim w krajach, gdzie nie ma z tym problemów podatkowych, znajdują się całe zestawy dla zasilania diesli olejem jadalnym, składające się z podgrzewaczy, odpowiednich przewodów i zaworów sterujących. Innym rozwiązaniem jest zdwojenie instalacji, a więc uruchamianie silnika na oleju mineralnym a potem przełączanie na podgrzany olej jadalny. Trzeba jednak pamiętać, że jeżeli olej jadalny np. bez dodatków zestali się po zimnej nocy, procedura przełączania paliw i tak się nie powiedzie. Istnieje jeszcze inny, na razie teoretyczny sposób na użycie jako paliwa oleju jadalnego. Jak wiadomo nowoczesne silniki Diesla mają bardzo zelektronizowane sterowanie układów wtryskowych. Istnieją doniesienia o możliwości przeprogramowania takich układów, np. common rail, tak aby to silnik dostosowany był do innego paliwa, a nie paliwo do silnika. Takie rozwiązania wymagają jednak specjalistycznej wiedzy i badań, zatem na razie nie są praktycznie realizowane. W każdym razie nie dziwmy się, że tu i ówdzie szczęśliwy posiadacz Mercedesa "beczki" lub innego diesla sprzed lat dolewa sobie kupionego w promocji oleju spożywczego, czy nawet pozostałości po smażeniu frytek. Teoretycznie rzecz biorąc, bardziej lepkie paliwo może nawet na jakiś czas usprawnić rozklekotaną pompę wtryskową. Im kto jednak ma nowszy samochód, tym powinien z takimi wynalazkami bardziej uważać, a współczesne rozwiązania z układami common rail radzimy trzymać od nich z czyli ślepy zaułekGłówną przyczyną, dla której kilkanaście lat temu zainteresowano się poważnie biopaliwami, była ekologia. Wydawało się wtedy oczywiste, że zamiennik produktu z ropy naftowej produkowany przez rolników, może być ratunkiem dla świata tracącego źródła energii. Wkrótce pojawiły się też głosy kolejnych "ekologów" zachwyconych faktem, że uprawa roślin na potrzeby biopaliw powoduje redukcję tak okropnego CO2 powstałego podczas ich wiemy, że wszystko to było dużym błędem, a często także stekiem bzdur. Sprawa zaczyna się od tego, że produkcja biopaliw I generacji (wobec produkcji paliw ropopochodnych) jest nadal ekonomicznie nieuzasadniona. Jeżeli są one produkowane, to tylko na skutek finansowych dotacji lub przymusu politycznego (co wychodzi na to samo). Natomiast bilans energetyczny takiej produkcji jest w sumie niekorzystny, a efektem produkcji dotowanych biopaliw jest globalny wzrost cen żywności odczuwalny głównie tam, gdzie jej najbardziej potrzeba (bo na wielu obszarach nie opłaca się jej produkować). Z kolei z dotacji do biopaliw wycofać się nie sposób, właśnie z przyczyn bilans CO2? Samo karczowanie lasów pod uprawy "pod biopaliwa" wytworzyło już tyle CO2, że nie da się tego nigdy odwrócić. A na terenach tradycyjnie rolniczych "zamknięty obieg CO2" w produkcji biopaliw jest mrzonką. Przecież gdy na polu rośnie trawa czy nawet chwasty, to redukcja CO2 przebiega tak samo, jak podczas uprawy kukurydzy czy rzepaku, do których trzeba jako do surowców paliwowych dokładać z paliw istotne dla zastosowania jako paliw silnikowychMineralny olej napędowyEster metylowy oleju rzepakowego RMEJadalny olej rzepakowywartość opałowa (MJ/dm3)ok. 35,7ok. 34,033,7 - 34,0lepkość kinematyczna przy 20 st. C. (mm2/s)śr. ok. 4,0śr. ok. 7,6śr. ok. 78,0Temperatura zapłonu (st. C)ok. 52ok. 170ok. 300liczba cetanowa LC (im więcej tym lepiej dla procesu spalania, wg. polskiej normy dla paliwa dieslowskiego min. 51) zazwyczaj 47 - 58ok. 5640 - 44 lub mniejtemperatura zablokowania zimnego filtra (st. C) w zależności od rodzaju paliwa, od - 15 do 0 od - 12 do - 7 ok. + 20 Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera Zbyt wysoki poziom oleju silnikowego nie zwiastuje niczego dobrego. Jeśli kierowca podczas okresowej kontroli stanu przy pomocy bagnetu zauważy, że oleju przybyło, musi na to jak najszybciej zareagować. Prowizoryczne działania w postaci odsysania nadmiaru lubryfikantu są tylko walką ze skutkiem, a nie przyczyną problemu. Jedno jest pewne – bez wizyty w warsztacie się nie obejdzie. Jakie są najczęstsze przyczyny przybywania oleju w silniku? Jak kosztowna może być naprawa? Zapraszamy do naszego poradnika. Przedostawanie się płynu chłodniczego do oleju To zdecydowanie najczęstszy powód zauważalnego podwyższenia stanu poziomu oleju w silniku. Przypadłość ta spotyka głównie starsze samochody, ale może też wystąpić w nowszym aucie, w którym doszło do awarii układu chłodniczego. Zwykle winny jest jeden element – nieszczelna uszczelka pod głowicą. Usterką łatwo stwierdzić samodzielnie, ale trzeba dokładnie przyjrzeć się barwie i konsystencji oleju. Wyjmujemy bagnet i nabieramy na palce odrobinę lubryfikantu. Jeśli kolor oleju jest dużo jaśniejszy niż zwykle, mamy winowajcę. Potwierdzeniem naszych przypuszczeń będzie również zauważalny ubytek poziomu płynu chłodniczego w zbiorniczku wyrównawczym. Usterkę musi usunąć fachowy warsztat. Poza wymianą samej uszczelki pod głowicą konieczne będzie także jej splanowanie, czyli wyrównanie powierzchni. Przy okazji warto sprawdzić szczelność samej głowicy i układu zaworowego. Taka naprawa będzie kosztować od 500 złotych wzwyż, w zależności od rodzaju jednostki napędowej. Paliwo w oleju To druga, dość powszechna, przyczyna nadmiaru oleju w misce olejowej. Dochodzi do niej w mocno wyeksploatowanych silnikach. Paliwo przedostaje się do komory spalania przez nieszczelne pierścienie tłokowe, osadza się na ściankach cylindrów i dalej ścieka prosto do miski olejowej. Jest to zjawisko ekstremalnie niekorzystne dla silnika, bo paliwo rozrzedza olej znacznie zmniejszając jego właściwości smarne. Aby samodzielnie ocenić, czy w naszym aucie doszło do takiej właśnie usterki, trzeba sprawdzić stan oleju. Jeśli przybywało go bardzo szybko, a w dodatku jest wyraźnie mniej lepki oraz czuć w nim zapach paliwa, to na 99% możemy się szykować na kosztowną naprawę. Mocno zużyty silnik wymaga generalnego remontu, dlatego czasami bardziej opłacalna będzie jego wymiana na sprawny używany. Problemy z DPF Z nadmiarem oleju w misce bardzo często zmagają się też kierowcy nowoczesnych samochodów z silnikami wysokoprężnymi wyposażonymi w filtr cząstek stałych, nazywany DPF. Dlaczego tak się dzieje? Wynika to z zasady działania samego filtra. Musi on być okresowo wypalany, a procesem steruje komputer. Gdy uzna on, że DPF wymaga regeneracji, zwiększa podawaną dawkę paliwa. Teoretycznie wysoka temperatura powinna wypalić całe paliwo, ale w praktyce często nie ma warunków, aby proces przebiegł idealnie – głównie dlatego, że w większości jeździmy samochodami po mieście. Wówczas nadmiar niespalonego paliwa przedostaje się oleju i wraca wraz z nim do silnika. Efekt jest taki sam, jak w opisanym w poprzednim akapicie przypadku. Olej traci swoje właściwości smarne. Usterkę można łatwo zauważyć, bo nieprawidłowa praca filtra DPF potrafi podnieść poziom oleju silnikowego nawet o litr. To znaczne przekroczenie stanu, które ma fatalny wpływ na ciśnienie w jednostce i prowadzi do jej rozszczelnienia. Właśnie dlatego każdy kierowca powinien wyrobić sobie nawyk regularnego sprawdzania poziomu oleju w silniku swojego samochodu. Warto robić to minimum co 1000 kilometrów. Wówczas będziemy w stanie szybko zareagować na wszelkie niepokojące objawy.

paliwo z olejem do samochodu